RSS Paraprawo

Homo homini lupus est

Archiwum

Polecane strony


Art. 32 Konstytucji RP. Article 32


1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.
All persons shall be equal before the law. All persons shall have the right to equal treatment by public authorities.

2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.
No one shall be discriminated against in political, social or economic life for any reason whatsoever.

Art. 45 Konstytucji RP. Article 45


1. Każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd.
Everyone shall have the right to a fair and public hearing of his case, without undue delay, before a competent, impartial and independent court.

Art. 54 Konstytucji RP. Article 54


1. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
The freedom to express opinions, to acquire and to disseminate information shall be ensured to everyone.

Art. 77 Konstytucji RP. Article 77


1. Każdy ma prawo do wynagrodzenia szkody, jaka została mu wyrządzona przez niezgodne z prawem działanie organu władzy publicznej.
Everyone shall have the right to compensation for any harm done to him by any action of an organ of public authority contrary to law.

2. Ustawa nie może nikomu zamykać drogi sądowej dochodzenia naruszonych wolności lub praw.
Statutes shall not bar the recourse by any person to the courts in pursuit of claims alleging infringement of freedoms or rights.

Z sal sądowych 3 – po co komu potrzebne Ministerstwo Sprawiedliwości?


 Będzie to historia krzywdy, która wyrządzona w roku 1995 przez ówczesnego wicepremiera Jacka Janiszewskiego, zniszczyła życie jednostki, dość licznej rodziny i sporego grona osób stowarzyszonych z poszkodowanym. Będzie też w tej historii rola główna dla Ministerstwa Sprawiedliwości, które zamiast te krzywdę naprawić łatwo dostępnymi prawnie krokami, wypuściło do boju przeciw pokrzywdzonemu Prokuratorię Generalną aby ta dobiła go ostatecznie – niech bestia zdycha i nie podnosi już więcej łba. A było to tak:

Michał Turzyński zawarł z Agencją Własności Rolnej Skarbu Państwa w Warszawie, Oddział Terenowy w Szczecinie 9 umów dzierżawy nieruchomości rolnych:

1/ z dnia 31.08.1993 umowę SEA – 42423/472/93

2/ z dnia 10.09.1993 umowę SEA – 42423/4465/93

3/ z dnia 31.08.1993 umowę SEA – 42423/471/93

4/ z dnia 25.08.1993 umowę SEA – 42423/466/93

5/ z dnia 19.11.1993 umowę SEA – 42423/800/93

6/ z dnia 20.12.1993 umowę SEA – 42423/801/93

7/ z dnia 03.11.1993 umowę SEA – 42423/723/93

8/ z dnia 15.11.1993 umowę SEA – 42423/772/93

9/ z dnia 31.12.1993 umowę SEA – 42423/807/93

oraz umowę użyczenia Gospodarstwa Sulino zawartą na czas określony to jest do końca zbiorów roku 1995 – łącznie gospodarstwa zajmowały ponad 6.000 hektarów łąk i powierzchni uprawnej.

 Ponadto, zostały zawarte umowy ratalnej sprzedaży tzw. majątku ruchomego około dzierżawnego z dnia (kwoty przed denominacją złotówki):

25.08.1993 – na kwotę  5.899.712.100 zł z wpłatą wstępną = 30% i płatnością kolejnych rat na 30.09.1994, 30.09.1995 i 30.09.1996 roku

31.08.1993 – na kwotę 12.354.569.900 zł z wpłatą wstępną = 30% i płatnością kolejnych rat na 30.09.1994, 30.09.1995 i 30.09.1996

19.11.1993 – na kwotę 19.057.087.900 zł z wpłatą wstępną = 30% i płatnością kolejnych rat na 30.09.1994, 30.09.1995 i 30.09.1996

31.12.1993 – na kwotę 11.717.044.500 zł z wpłatą wstępną = 30% i płatnością kolejnych rat na 31.10.1994, 31.10.1995 i 31.10.1996.

 W dniu 13.03.1995 roku pismem podpisanym przez wicedyrektora Oddziału Terenowego AWRSP w Szczecinie, Leszka Szydłowskiego (zastępcę Jacka Janiszewskiego) – wydzierżawiający wypowiedział Michałowi Turzyńskiemu hurtem wszystkie umowy dzierżawy oraz umowę użyczenia folwarku Sulino ze skutkiem natychmiastowym.

Jako przyczynę wypowiedzenia AWRSP podała zwłokę Michała Turzyńskiego w uiszczeniu czynszu dzierżawnego z każdej z zawartych umów, co najmniej za dwa pełne okresy płatności.

Należy przy tym zaznaczyć, że AWRSP nie okazała wówczas ani później żadnych dokumentów księgowych wskazujących na prawdziwość zarzutów będących przyczyną tak nagłego i hurtowego rozwiązania wszystkich umów dzierżawy i umowy użyczenia.

Jak się później (co najmniej po dwóch latach tj. w grudniu 1997 roku) okazało, jedyną podstawą, na której opierała się Agencja rozwiązując z Michałem Turzyńskim wszystkie umowy, było prywatne, czterostronicowe zestawienie wpłat i należności Michała Turzyńskiego wykonane przez pracującą w księgowości szczecińskiego Oddziału Agencji WRSP panią Jolantę Chylińską opatrzone datą 01.12.1997.

Podkreślenia wymaga fakt, że za tym zestawieniem nie zostały okazane jakiekolwiek dokumenty księgowe ani np. sposób wyliczenia odsetek, które uprawdopodobniałyby zawarte w tym zestawieniu liczby.

Ważne jest to, że przez 19 lat rozmaitych procesów ani jeden sąd czy to w Szczecinie czy w Warszawie (łącznie z biegłymi sądowymi) nie zadał sobie pytania, czy podawane przez Agencję dane są prawdziwe i czy mają jakiekolwiek oparcie w dokumentach księgowych. W ogóle, żadnego z sądów nie zainteresowało nawet, czy takie dokumenty księgowe istnieją i czy prowadzone było i jest tzw. konto księgowe dzierżawcy – do czego Agencja reprezentująca interesy Skarbu Państwa była i jest zobowiązana.

Podobna zresztą historia dotyczy tzw. rozliczenia umów zakupu majątku około dzierżawnego przez Michała Turzyńskiego, z tą różnicą, że w tym przypadku zestawienie wpłat i należności Michała Turyńskiego – wykonane w podobny, prywatny i zagadkowy sposób – podpisał z dniem 15.03.1995 Główny Księgowy Oddziału Agencji – Krzysztof Dzięcielski.

W okresie od sierpnia do grudnia 1993 roku Michał Turzyński złożył kilka wniosków do AWRSP o wyrażenie zgody na przeprowadzenie remontu kapitalnego zabytkowego budynku administracyjno – socjalnego i obory na 300 stanowisk położonych w folwarku Krąpiel a także kojców i urządzeń towarzyszących w budynkach odchowu prosiąt i warchlaków na Fermie Tuczu Trzody w Krąpielu oraz modernizacji masarni i ubojni przy tejże Fermie Tuczu (w oparciu o projekt dostarczony przez przedstawicieli firmy amerykańskiej  z Detroit,  wizytujących gospodarstwa dzierżawione przez Michała Turzyńskiego w listopadzie 1994 roku).

AWRSP wyraziła zgodę na wnioskowane remonty z zaliczeniem kosztów tych remontów na poczet kolejnych czynszów dzierżawnych.

Jednak – mimo wykonania przez Michała Turzyńskiego do dnia 13.03.1995 roku zdecydowanej większości zaplanowanych prac remontowych oraz dokonania rozliczenia remontu prosięcej ‘porodówki’ na kwotę 1.692.083,20 zł, w piśmie wypowiadającym wszystkie umowy dzierżawne z dnia 13.03.1995 roku  żadna   z umówionych kwot nie została uwzględniona.

Nadto, ważne jest to, że wkraczając na gospodarstwa Michała Turzyńskiego w dniu 13.03.1995 roku, Michał Turzyński nie wiedział o wypowiedzeniu umów dzierżawnych, gdyż pismo wypowiadające zostało wysłane pocztą i to na adres w Bliznem Łaszczyńskiego k/Warszawy, gdzie Michał Turzyński w tym czasie nie przebywał, dodatkowo pracownicy Agencji  przejęli (i nie oddali do dziś) pełną dokumentację księgową Michała Turzyńskiego, którą jak pierwszy z dzierżawców zaczął prowadzić w systemie komputerowym jak również mapy, wyceny, opinie i inne dokumenty znajdujące się w biurze.

W ten sposób milionowe kwoty za wykonane prace remontowe przepadły nie rozliczone z braku dokumentów a ku uciesze rabusiów z Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa Oddziału Terenowego w Szczecinie.

Przedstawione w procesie sądowym I C 48/06 kosztorysy powykonawcze oraz zeznania świadka  potwierdzające wykonane prace w zabytkowym budynku administracyjno – socjalnym, nie zostały uwzględnione ani przez Agencję ani przez Sądy szczecińskie obu instancji.

W roku 1995, Michał Turzyński wytoczył powództwo przeciwko Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa przed Sądem Okręgowym w Szczecinie o ustalenie bezskuteczności wypowiedzenia wszystkich umów dzierżawy owym pismem z dnia 13.03.1995 roku,  które zakończył już po siedmiu latach łącznego procedowania Sąd Apelacyjny w Poznaniu wyrokiem z dnia 14.08.2002 roku, w którym stwierdził, że …. składając pozew nie miał on wykazanego interesu prawnego (art. 189 Kpc) w wytoczeniu tego rodzaju powództwa.

Trzeba zauważyć, że dla treści wydanego wyroku nie miał znaczenia fakt, że powołany przez Sąd Okręgowy w Szczecinie w postępowaniu I C 633/95 biegły Stefan Koronczewski, w swojej opinii księgowej z dnia 28.05.1999 roku jednoznacznie wykazał, że nie miało miejsca opóźnienie Michała Turzyńskiego w zapłacie czynszu dzierżawnego za dwa pełne okresy płatności dla żadnej z umów dzierżawnych.

Pomijając inne uchybienia opinii np. złe wyliczenie opłaty czynszowej za rok 1995 czy przyjęcie jako podstawy do dalszych wyliczeń opisanego powyżej „zestawienia Jolanty Chylińskiej” – opinia ta stała się przełomem w dalszych procesach pomiędzy Michałem Turzyńskim i Agencją, do tego stopnia, że już nigdy, przez kolejne 14 lat żaden z sądów (włączając w to Sąd Najwyższy) nie użył sformułowania „opóźnienie Michała Turzyńskiego w zapłacie dwóch pełnych okresów płatności”.

Postępowanie to miało swój dalszy ciąg w postaci roszczenia Michała Turzyńskiego o odszkodowanie, które zakończyło się zasądzeniem takiego odszkodowania w I instancji przez Sąd Okręgowy w Warszawie i oddaleniem powództwa przez Sąd Apelacyjny w Warszawie utrzymanym przez Sąd Najwyższy też w Warszawie.

Ponieważ – zdaniem Michała Turzyńskiego – sądy orzekające w tej sprawie naruszyły w sposób rażący prawo opuszczając przy orzekaniu słowo „pełnych”   z treści art. 703 Kc, co pozwalało im na zgoła odmienną od zamierzonej przez ustawodawcę interpretacji tego artykułu Ustawy Kodeks cywilny, obecnie toczy się proces odszkodowawczy przeciwko Ministrowi Sprawiedliwości.

 Kolejnym postępowaniem sądowym podjętym przez Michała Turzyńskiego było złożenie w dniu 18.07.1995 roku do Sądu Rejonowego w Szczecinie pozwu o przywrócenie mu naruszonego posiadania.

Już po ok. dwóch latach Sąd Rejonowy w Szczecinie uznał się za niewłaściwy do rozstrzygnięcia tej sprawy i przeniósł ją do Sądu Rejonowego w Stargardzie Szczecińskim gdzie  „ruszyła „ ona z miejsca na przełomie roku 2001 i 2002 po dziewięciu moich skargach i wnioskach do Sądu, Prezesa Sądu i Prezesa Sądu Okręgowego. Prezes Sądu Okręgowego w Szczecinie objął tę sprawę nadzorem uznając zasadność moich skarg na opieszałość Sądu Rejonowego w Stargardzie Szczecińskim.

Powództwo zostało oddalone przez Sąd Rejonowy w Stargardzie Szczecińskim wyrokiem z dnia 14.03.2002 roku a następnie Sąd Okręgowy wyrokiem z dnia 20.09.2002 oddalił apelację Michała Turzyńskiego.

Ciekawe przy tym jest, że Sąd Okręgowy uznał iż nastąpiło naruszenie posiadania przez pozwaną Agencję ale przez 7,5 roku procesu nastąpiły zmiany w stanie faktycznym, przedmiotowym i prawnym i przywrócenie posiadania nie dałoby się pogodzić z zasadami współżycia społecznego. Ochrona tego posiadania wręcz rażąco naruszałaby prawo własności i dobro szeregu osób trzecich.

A co z dobrem Michała Turzyńskiego?

Proces odszkodowawczy zainicjowany pozwem z dnia 05.02.2004 o zapłatę kwoty 5.112.589 zł za przejęty przez Agencję od Michała Turzyńskiego majątek „około dzierżawny” toczył się przed Sadem Okręgowym w Warszawie początkowo pod sygnaturą I C 413/04 a następnie II C 1136/06 i został zakończony wyrokiem z dnia 13.09.2007 oddalającym pozew ze względu na przedawnienie roszczeń.

Niechęć Sądu do rzetelnego rozpatrzenia tej sprawy przyniosła za sobą poważne skutki w postaci braku jednoznacznego dokonania oceny wartości odebranego Michałowi Turzyńskiemu całkowicie bezprawnie majątku. Żaden bowiem sąd nie wziął pod uwagę:

1/  jednostronności procedury przejmowania majątku Michała Turzyńskiego (zakupionego i opłaconego bez zwłoki) – należy przypomnieć, że żaden z pracowników Michała Turzyńskiego ani żaden z jego pełnomocników i oczywiście on sam nie był dopuszczony przez Agencję Własności Rolnej Skarbu Państwa Oddział Terenowy w Szczecinie, do uczestnictwa w kilku komisjach inwentaryzujących przejmowany (rabowany) majątek. Samo przejęcie odbywało się bez jakichkolwiek orzeczeń sądowych, tytułów wykonawczych, udziału choćby komornika lub innego pracownika sądu jakiejkolwiek instancji.

Sporządzone opinie tak zwanych rzeczoznawców zawierają przepisane wartości składników przejmowanego majątku z tabel roku 1993 sporządzonych podczas jego zakupu przez Michała Turzyńskiego i podpisy jedynie pracowników Agencji zmobilizowanych na tamten czas pod szykaną natychmiastowej utraty pracy.

W sprawie tej postępowanie prowadziła Prokuratura Rejonowa w Stargardzie Szczecińskim i Prokuratura Okręgowa w Szczecinie – ale oczywiście bez rezultatu.

2/ argumentów związanych z przemianami gospodarczymi w Polsce tego okresu to jest

– wysokiego stopnia inflacji

– ustalanych cen zaopatrzeniowych maszyn i urządzeń

– ustalanych cen skupu płodów rolnych kwartalnie lub półrocznie

– innych wskaźników wpływających na wartość maszyn i materiałów

3/ braku umiejętności zatrudnianych w Agencji osób w zakresie księgowości, przepisów gospodarczych, statystyki a nawet operowania pieniędzmi w obrocie gospodarczym.

Po odebraniu Michałowi Turzyńskiemu majątku „około dzierżawnego” Agencja dokonała własnej wyceny tego majątku nie dopuszczając przy tym Michała Turzyńskiego do udziału w tej wycenie – stąd nie mógł on ani kontrolować przebiegu odbierania mu jego prywatnego majątku ani też dokonać jego szacunku ilościowego i jakościowego przyjętego przez Agencję, nadto nie uczestniczył on w rozmaitych zabiegach Agencji mających na celu obniżenie ustalonej początkowo wartości w celu wygenerowania nieistniejących długów mających zniszczyć osobę Michała Turzyńskiego – co zresztą dzieje się skutecznie po dziś dzień.

Początkową wycenę majątku określono na kwotę 2.932.012,18 zł (po denominacji). Następnie w nieznany sposób pomniejszono ją o kwotę 86.941, 80 zł podając tę obniżkę jako rekompensatę za koszty wyceny majątku poniesione przez Agencję – nie przedstawiono przy tym żadnych dokumentów księgowych (jak zwykle zresztą).

Tymczasem, po latach Agencja w dniu 18.02.2014 roku kieruje pismo do Sądu Okręgowego Warszawa – Praga, sygn. akt  III C 956/13, w którym potrącenie tej samej kwoty uzasadnia … własną korektą wartości odebranego mi majątku zawartą w nocie księgowej z dnia (!) 27.10.1997 roku (a więc roszczenie ewidentnie przedawnione na podstawie art. 554 Kc).

Konkluzja – jaka potrzeba, takie dokumenty…

Podkreślić trzeba, że nota ta powiększa i tak sztuczny i nieprawdziwy dług Michała Turzyńskiego wynikający rzekomo z umowy sprzedaży z dnia 31.12.1993 roku nr 173/93, co do którego toczyło się później postępowanie przed Sądem Okręgowym w Szczecinie I C 296/03.

Zatem Agencja uważa, że wartość odebranego Michałowi Turzyńskiemu majątku to kwota 2.845.070, 38 zł.

Ale to jeszcze za duża kwota, więc dokonuje kolejnej korekty o kwotę 255.456, 75 zł z tytułu rzekomych zobowiązań pracowniczych Michała Turzyńskiego, które jakoby miała Agencja zapłacić pracownikom.

I tu pojawił się jak zwykle w Agencji działającej przecież na rzecz Skarbu Państwa, problem z dokumentami księgowymi. Całkowity ich brak nie pozwolił nawet zeznającemu Głównemu Księgowemu Krzysztofowi Dzięcielskiemu wybronić Agencji od oddalenia przez sądy obu instancji w Szczecinie tego potrącenia.

Wynika więc, że zamiast kwoty 2.676.555, 43 zł jaką Agencja podała oficjalnie do rozliczeń z Michałem Turzyńskim, powinna dokonać rozliczenia z kwotą = 2.932.012,18 zł a więc o 255.456, 75 zł.

Pozostaje jednak nadal pytanie:

Czy zawarta w kwocie 255.456, 75 zł kwota 86.941, 80 zł jest:

– nie zapłaconym świadczeniem pracowniczym

– kosztem wyceny odbieranego majątku poniesionym przez Agencję

korektą wartości odebranego Michałowi Turzyńskiemu majątku

Czy Agencja Własności Rolnej Skarbu Państwa może dla różnych postępowań sądowych preparować różne dokumenty obciążające Michała Turzyńskiego byle tylko uzasadnić kolejne procesy i żądania wysuwane do już raz zapłaconych przez Michała Turzyńskiego kwot?

Jaką wartość dowodową mają inne przedstawiane w procesach dokumenty Agencji skoro nie waha się ona przed przesyłaniem do sądu dokumentów rzekomo uzasadniających kolejne nie istniejące roszczenia przeciwko Michałowi Turzyńskiemu?

A to nie koniec.

W postępowaniu przed Sądem Okręgowym w Szczecinie I C 48/06, gdy już stało się jasne, że wysunięte roszczenie co do kwoty 255.456, 75 zł okazało się bezzasadne, Michał Turzyński zgłosił tę kwotę do potrącenia z roszczeniem głównym Agencji zgłoszonym do tego postępowania.

Sąd Okręgowy w Szczecinie uznał co prawda kwotę 255.456, 75 zł (a także kwotę 778.930,28 zł – patrz końcowe załączniki do pisma MT 26.06.2014) jako wierzytelności Michała Turzyńskiego ale do ich potrącenia nie dopuścił. Dlaczego? Ano dlatego, że wówczas musiałby oddalić powództwo Agencji w całości bowiem kwoty te wypełniały z nadmiarem roszczenia zarówno w kwocie głównej jak i wszelkich odsetkach ale co za tym idzie nie wywoływały także po ich potrąceniu kilkuset tysięcy rzekomych odsetek, których zasądzenia Agencja żądała.

Sąd zalecił natomiast aby kwoty te potrącić w postępowaniu przed sądem Warszawa – Praga o sygnaturze akt III C 736/09.

Tyle, że Agencja nie chce uznać potrącenia także i w tej sprawie a Sąd warszawski pospiesznie wydał orzeczenie oddalające powództwo Michała Turzyńskiego. Obecnie toczą się czynności zmierzające do ponownego otwarcie postępowania przed sądem I instancji.

Na pismo Michała Turzyńskiego z dnia  26.04.2012, skierowane do Oddziału Terenowego Agencji oraz do Prezesa Agencji z zapytaniem „w którym postępowaniu Agencja uzna dokonane potrącenie” – do dziś dnia nie ma odpowiedzi.

Natomiast podczas rozprawy w dniu 14.06.2012 przed Sądem Okręgowym w Warszawie IV C 957/10 „pełnomocnik strony pozwanej (Agencji) oświadcza, że nie przyjmuje żadnej potrąconej wierzytelności” – i kwita.

 Obecnie toczą się postępowania egzekucyjne na wniosek Agencji Nieruchomości Rolnych w Warszawie Oddział Terenowy w Szczecinie obejmujące oczywiście zapłacone zobowiązanie w wysokości 6.811.000,00 zł. do całego pozostałego majątku Michała Turzyńskiego włączając w to jego rentę inwalidzką, z której otrzymuje 593 zł netto.

Sądy warszawskie oddalają kolejno powództwa przeciw egzekucyjne imając się przy tym rozmaitych sztuczek i trików (czytajcie np. http://paraprawo.pl/zagadnienie-9-czy-istnieja-granice-niezawislosci-dla-sso-ewy-dietkow/) a prokuratura szczecińska traktuje ewidentne przekręty radcowsko – sądowe jak grymasy kapryśnego dziecka (czytajcie np. http://paraprawo.pl/zgloszenie-podejrzenia-popelnienia-przestepstwa/).

 Ciąg dalszy nastąpi…

Polecam także uwadze felietony


komentarzy 10 »

  1. Autor: psycholog-warszawa

    1 lipca 2014 @ 14:29

    Niestety tak się u Nas żyje. I co mamy zrobić, chyba
    jedynie wszystko upubliczniać?
    psycholog-warszawa ostatnio opublikował..Psycholog Warszawa, psychiatra, depresja – leczenie w WarszawieMy Profile

  2. Autor: MyFindingBlog

    2 lipca 2014 @ 15:57

    Żyjemy w takim a nie innym państwie.. gdyby każdy chciiał coś udowodnić to by musiał ciągle z mikrofonem chodzić. Niestety..
    MyFindingBlog ostatnio opublikował..Kamery do monitoringu – coraz więcej ludzi w Polsce je maMy Profile

  3. Autor: Piotr

    14 lipca 2014 @ 09:35

    Podobnych przypadków w Polsce jest wiele, niestety
    obywatel jest dla państwa a nie państwo dla obywatela.
    Piotr ostatnio opublikował..Sprzedaż paliwaMy Profile

  4. Autor: Ania

    28 lipca 2014 @ 09:31

    Czemu mnie to nie dziwi… Pomyśleć, że każdemu może się zdarzy coś takiego :/ Mam nadzieję, że będzie lepiej, bo jak nie, to trzeba będzie spadać za granicę…
    Ania ostatnio opublikował..4 mity o ubezpieczeniu na życieMy Profile

  5. Autor: Hubert

    29 lipca 2014 @ 13:36

    Prawie 20 lat po sądach… Wielu pewnie już nie miałoby sił. Jak po przeczytaniu czegoś takiego wierzyć w polskie prawo?
    Hubert ostatnio opublikował..Polskie firmy pozbawione patriotyzmuMy Profile

  6. Autor: Automator

    4 sierpnia 2014 @ 15:02

    W Polsce czy nie w Polsce, wszędzie są jakieś bzdurne przepisy ale czasami właśnie w Polsce są one tak absurdalne że aż niemożliwe. Co do „olewania” sprawy przez sąd to jest kompletna norma jak nie dasz w łape będziesz latać po sądach i prosić się do śmierci.

  7. Autor: Robert

    8 sierpnia 2014 @ 09:35

    Faktycznie trochę to wszystko niepotrzebne. W Polsce takie sytuacje niestety są na porządku dziennym – przykre to, ale prawdziwe.
    Robert ostatnio opublikował..Schroniska turystyczne w PieninachMy Profile

  8. Autor: Travis

    15 stycznia 2015 @ 22:07

    Hmmm, jak tak patrzy się na Polskie sądownictwo to niestety naprawdę wiele rzeczy można by zmienić. Porównując nasze sądy np. z sądami w USA to jesteśmy daleko w tyle co tu dużo mówić..
    Travis ostatnio opublikował..Teksty na podrywMy Profile

  9. Autor: tomekprusik

    15 lutego 2015 @ 17:14

    Jestem w szoku, że można się czegoś takiego dopuścić. Jak żyć w takim kraju?
    tomekprusik ostatnio opublikował..Copywriting internetowyMy Profile

  10. Autor: Olga

    16 marca 2015 @ 13:16

    Smutne to trochę… Człowiek już nawet nie może liczyć na wymiar sprawiedliwości…?
    Olga ostatnio opublikował..Firma sprzątająca Poznań cennik – Wiosenne promocjeMy Profile

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu · Adres TrackBack

Zostaw komentarz

CommentLuv badge
 

Najnowsze komentarze

Kategorie dokumentów

Galerie foto

Blog Traffic

  • Stronę odwiedziło: 629898
  • Teraz na stronie: 5

Mój wiek XX

Ślubowanie sędziów:

The oath taken by polish judges:
As the common court judge I do solemnly swear to serve faithfully the Republic of Poland, uphold the law, conscientiously perform the duties of a judge, administer justice according to the law, impartially and according to my conscience, I swear to keep the State and official secrets and to behave according to the principles of dignity and integrity”.

The person making the oath may add at the end:

„So help me God.”



"Ślubuję uroczyście jako sędzia sądu powszechnego służyć wiernie Rzeczypospolitej Polskiej, stać na straży prawa, obowiązki sędziego wypełniać sumiennie, sprawiedliwość wymierzać zgodnie z przepisami prawa, bezstronnie według mego sumienia, dochować tajemnicy państwowej i służbowej, a w postępowaniu kierować się zasadami godności i uczciwości."

Składający ślubowanie może dodać na końcu zwrot:

"Tak mi dopomóż Bóg."

Google