RSS Paraprawo

Homo homini lupus est

Archiwum

Polecane strony


Art. 32 Konstytucji RP. Article 32


1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.
All persons shall be equal before the law. All persons shall have the right to equal treatment by public authorities.

2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.
No one shall be discriminated against in political, social or economic life for any reason whatsoever.

Art. 45 Konstytucji RP. Article 45


1. Każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd.
Everyone shall have the right to a fair and public hearing of his case, without undue delay, before a competent, impartial and independent court.

Art. 54 Konstytucji RP. Article 54


1. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
The freedom to express opinions, to acquire and to disseminate information shall be ensured to everyone.

Art. 77 Konstytucji RP. Article 77


1. Każdy ma prawo do wynagrodzenia szkody, jaka została mu wyrządzona przez niezgodne z prawem działanie organu władzy publicznej.
Everyone shall have the right to compensation for any harm done to him by any action of an organ of public authority contrary to law.

2. Ustawa nie może nikomu zamykać drogi sądowej dochodzenia naruszonych wolności lub praw.
Statutes shall not bar the recourse by any person to the courts in pursuit of claims alleging infringement of freedoms or rights.

Czy Europejski Trybunał Praw Człowieka…


…jest tym, od którego wypada oczekiwać sprawiedliwości – czy musimy na nią czekać aż do Sądu Ostatecznego?  Skarga do ETPC w Strasburgu przyjęła w Polsce potoczne określenie „idziemy z tym do Strasburga”. Iść można, tylko po co?  Oto uzasadnienie wątpliwości i nowości !

Wątek pierwszy

Kiedy 19.03.2003 skierowałem pierwszą z moich skarg do ETPC, wydawało mi się, że dokonuję wiekopomnej dla praworządności w Polsce czynności i że Trybunał zapewne sprawiedliwy naprawi moje krzywdy jakich (w moim mniemaniu – ale nie tylko) doznałem od polskiego tzw. ‘wymiaru sprawiedliwości’. Otóż nic bardziej błędnego – o czym poniżej. Jak podawały wówczas statystyki, przed oblicze Trybunału trafiało ok. 7 skarg na tysiąc. Tak znikomy odsetek rozpoznawanych na posiedzeniach Trybunału skarg wynikał głównie z nie wykorzystania przez skarżących się ‘wszystkich procedur krajowych’ i z nie dotrzymywania terminów na wniesienie skargi. Kłopoty sprawiało głównie określenie, które orzeczenie jest tym ostatecznym szczeblem jurysdykcji krajowej niezbędnym do pokonania przed wniesieniem skargi do Trybunału. Stąd wynikał też dość długi czas procedowania ze skargami. Moja skarga będąca głównym motywem tego felietonu rozpatrywana była przez 10 lat ale mimo tego została 15.03.2012 odrzucona w końcu jako nie spełniająca warunków. Ciekawe przy tym, że 22.11.2005 Trybunał w pełnym składzie skargę przyjął do rozpoznania uznając jej zasadność w części czwartej i wszczynając pełną procedurę z udziałem naszego Ministerstwa Spraw Zagranicznych i z zastosowaniem przymusu adwokackiego co do mojej osoby.

Dalej sprawy potoczyły się już według zasad panujących w sądach polskich – czyli jedyną prawdą była ‚prawda władzy’.

Niech uważają na oczy ci, których prawda w oczy kole przy czytaniu pisma naszego MSZ do ETPC z dnia 19.04.2006 – żartowałem, w piśmie tym prawdy tyle co kot napłakał, natomiast konsekwencje tego pisma olbrzymie.

Nasze Ministerstwo ręką pełnomocnika orzekło bowiem w sprawach, co do których do dziś toczą sie postępowania a w zasadniczej sprawie czynszów po prostu MSZ posunęło się do pospolitych kłamstw i to na wielką skalę – porównaj wyrok Sądu Okręgowego w Szczecinie I C 48/06 z dnia 28.02.2011.

Ale informacje te poszły do ETPC jako oficjalne stanowisko Rządu Rzeczypospolitej Polskiej i kudy tam mnie, NIPowi i Peselowi zaledwie, mierzyć się z ‚prawdą władzy’.

W piśmie MSZ oczernił mnie przed Trybunałem, podał nieistniejące kwoty zobowiązań, nie poparł ich żadnymi dokumentami – ale co najważniejsze –  skarga do ETPC NIE DOTYCZYŁA w ogóle tych kwestii ale bezprawnego zaboru mojego własnego mienia, które kupiłem od Agencji Nieruchomości Rolnych na podstawie umowy kupna – sprzedaży (na raty) i z rat tych wywiązywałem sie  terminowo.

Na dzień odebrania mi majątku miałem uregulowane ok. 60% wartości transakcji.

Trzeba podkreślić, że ETPC zbadał sposób odebrania mi majątku i jednoznacznie orzekł, że nastąpiło złamanie prawa. Zostało potwierdzone, że Agencja odebrała mi majątek bez jakiegokolwiek tytułu prawnego, egzekucyjnego, wykonawczego lub innego orzeczenia, bez udziału komornika a wyceny dokonała nie dopuszczając do niej ani mnie ani mojego pełnomocnika i to pod groźba aresztowania mnie gdybym pokazał sie na terenie moich gospodarstw.

Reakcja ETPC na pismo mojego adwokata z dnia 31.07.2006 była  znikoma i dalej   sprawy potoczyły się jakby to była skarga na trwający wciąż proces o odszkodowanie za bezskuteczne rozwiązanie umów dzierżawnych a nie za zagrabiony mi przez Agencję majątek znacznej wartości.

ETPC wydał w oparciu o to postępowanie decyzję w dniu 07.04.2009, która jednak zakładała, że w przypadku utraty przeze mnie zasądzonego mi w pierwszej instancji odszkodowania w postępowaniu o uznanie wypowiedzenia umów dzierżawnych za bezskuteczne, będę mógł ponownie złożyć skargę – tylko nie wiadomo na co?

Trybunał został umiejętnie wprowadzony przez pełnomocnika MSZ w ‚maliny’ i w końcu sam przemieszał sprawę skargi z 19.03.2003 z trwającym postępowaniem, co do którego ŻADNA skarga nie została złożona (bo nie mogła być dopóki postępowanie nie zostało zakończone ostatecznym i nie zaskarżalnym w żaden sposób orzeczeniem).

Późniejsza korespondencja – moje pisma do ETPC z dnia 20.07.2009, 06.01.2010, 31.08.2010, 15.03.2012 (poniżej tekstu) – dowodzi najlepiej, że w Trybunale dzieje się coś nie tak i że jest dokonywana, udana zresztą, próba zatuszowania sprawy na poziomie wstępnym.

Na koniec, pan Ryngielewicz (Head of Division zaledwie a nie Trybunał) w swoim piśmie z dnia 22.03.2012 (poniżej tekstu) oznajmił mi tylko, że moją skargę 4598/10 odrzucono jednoosobowo (!) i to tylko na podstawie SPRAWOZDANIA (czyjego?) oraz to, że nie otrzymam żadnego uzasadnienia !

Oznacza to ni mniej nie więcej, że sędziowie Trybunału – moim zdaniem – nawet nie widzieli akt mojej skargi !

EPILOG

Moje kolejne pismo w sprawie 10453/03 z dnia 13.04.2012 (poniżej tekstu) pozostało bez odpowiedzi – w ten sposób ostatecznie nieznany jest los mojej skargi o odszkodowanie z dnia 19.03.2003.

Wątek drugi

Jedną z kolejnych moich skarg do ETPC złożyłem 24.02.2007, czyli jeszcze w okresie gdy we mnie samemu tliła się iskierka nadziei na sprawiedliwość , którą Trybunał miał obdarowywać uciśnionych.

Skarga moja dotyczyła odmowy  zwolnienia mnie od kosztów sądowych w sprawie przeciwko koncernowi energetycznemu, nadmiernie naliczającemu odsetki za bardzo stare zobowiązanie, które przejąłem do spłaty jako dług Agencji z roku 1993, i z którego wywiązywałem się całkiem nieźle aż do momentu odebrania mi majątku i gospodarstw – o czym pisałem wyżej. Istotnym w tej sprawie jest jednak ostateczne orzeczenie Sadu Apelacyjnego w Warszawie i SSA Ryszarda Sarnowicza, który w dniu 07.06.2006 (oczywiście z udziałem dwojga innych SSA) uprawomocnił odmowę zwolnienia mnie od kosztów nawet nie zadając sobie trudu solidnego jego uzasadnienia. Trzeba wspomnieć, że koszty te wynosiły równowartość mojej półtorarocznej renty inwalidzkiej brutto. Moja skarga została przyjęta przez Trybunał do rozpoznania, znowu nałożono na mnie obowiązek adwokacki, ustanowiłem szczęśliwie pełnomocnikiem Pan Mecenasa pracującego w 11 piętrowej kancelarii prawniczej w Warszawie  i ruszyliśmy na podbój Strasburga. Tym razem z sukcesem, nasz MSZ pękł i zawarł z nami ugodę wypłacając mi jakie takie odszkodowanie. Sprawę Trybunał przyklepał swoim orzeczeniem z dnia 24.01.2011 wydanym w sprawie o numerze skargi 11619/07. Sprawę natomiast odsetek, niechcianą przez Wydział Cywilny Sądu Okręgowego w Warszawie, przyjął do rozpoznania Sąd Gospodarczy w Warszawie i orzekł w niej ku zadowoleniu obu stron postępowania. I może o wszystkim można  byłoby zapomnieć, gdyby nie kolejne postępowanie o wyłączenie  spod egzekucji mojego domu mieszkalnego,  jakie skierowałem do Sądu Okręgowego w Warszawie. Sąd ten zażądał ode mnie 5.000 zł wpisu sądowego a moja sytuacja materialna w ostatnim czasie nie tylko nie zmieniła się na lepsze ale znacznie się pogorszyła w wyniku wypadku komunikacyjnego jakiemu uległem – http://paraprawo.pl/moja-prawa-noga/.

I znowu ostatecznie uprawomocnił mi odmowę zwolnienia z tych kosztów SSA Ryszard Sarnowicz swoim postanowieniem Sądu Apelacyjnego wydanym w dniu 17.06.2009 jednoosobowo i z uzasadnieniem, które niczego nie uzasadnia, bo trudno przyjąć za poważne w uzasadnieniu zarzuty, że respektuję prawo i obowiązki wynikające dla mnie wprost z art. 939 i 940 Kpc, zwłaszcza, że wówczas, gdy po dwóch latach od wypadku nie mogłem nadal prowadzić samodzielnie niemal żadnych spraw ani czynności. Mój wniosek o wykładnię tego postanowienia zakończył SSA Ryszard Sarnowicz kolejnym swoim postanowieniem z dnia 02.10.2009 wydanym oczywiście tylko jednoosobowo i teraz już bez jakiegokolwiek uzasadnienia !

Zatem znowu napisałem skargę z dnia 10.09.2009 (przyznam, że liczyłem po cichu, że ETPC połączy może te dwie moje skargi skoro dotyczyły tego samego zagadnienia, tego samego Sadu Apelacyjnego i tego samego SSA Ryszarda Sarnowicza) – niestety, sprawy potoczyły sie swoimi torami i raczej w przeciwnych kierunkach.

Ta nowa skarga o numerze 53810/09 znikła z horyzontu zupełnie i nic się przy niej nie działo aż do dnia , kiedy to otrzymałem od pana Ryngielewicza pismo z dnia 12.07.2012 (poniżej tekstu) znowu informujące mnie, że skargę odrzucono i znowu jednoosobowo, i znowu przez sędziego Davida Thora Bjorgvinssona, i znowu na podstawie zaledwie sprawozdania i znowu nie wiadomo czyjego.

Znowu też miałem nie pisać żadnych pism do Trybunału, bo żadnej odpowiedzi nie otrzymam a o uzasadnieniu decyzji Trybunału lepiej żebym zapomniał. Po tym wszystkim próbowałem przeszukiwać biblioteki ETPC ale nie udało mi się znaleźć żadnego z ostatnich dwóch orzeczeń mnie dotyczących. A teraz trochę prywaty. Obecny Przewodniczący Wydziału VI Sądu Apelacyjnego w Warszawie, SSA Ryszard Sarnowicz, to kiedyś SSR Ryszard Sarnowicz orzekający w Sądzie Rodzinnym w Radomiu. Ten właśnie Pan oddalając po kilku latach procedowania mój wniosek o ustanowienie kontaktów z nastoletnią już wówczas córką, pozbawił mnie z nią spotkań na blisko 6 lat  swoim postanowieniem z dnia  28.12.1994 roku. Nad prawem ojca wziął wtedy górę establishment radomski, do którego należała matka córki i jej rodzina. Ostatecznie wszyscy oni przegrali z regułami życia, bo od uzyskania przez córkę pełnoletniości nasze kontakty z nią aż po dziś dzień są częste i obfitujące w dobre emocje a dodatkowo okraszone wieloma wspólnymi wydarzeniami. Takie jednak rozwiązanie głęboko urażające ambicje szybko awansującego sędziego, nie mogło pozostać bez negatywnych skutków dla mnie. Mniej dziwi teraz fakt, że od lat żadna moja sprawa nie przeszła dla mnie pozytywnie przez Sąd Apelacyjny w Warszawie – nawet gdy chodziło o zasądzone mi już przez Sąd Okręgowy w Warszawie 30 milionów, które właśnie tam mnie – ale przecież i mojej córce – odebrano….

Nowości

A kto jeszcze nie dowierza własnym oczom (albo mnie) czytając powyższy felieton, temu polecam ‚świeże mięsko’ dostarczone mi właśnie dziś przez Pocztę Polską – są to dwa postanowienia z dnia  624 29.04.2013 oraz 736 29.04.2013 oddalające moje zażalenia na odmowy wyłączenia sędziów opisanych odpowiednio w ‚Zagadnieniu 10‚ i  ‚Zagadnieniu 9 a wydane przez SSA Wydziału VI Cywilnego, Sądu Apelacyjnego w Warszawie, któremu (jak wiemy) przewodzi mój fan – SSA Ryszard Sarnowicz. Gdy zwrócicie Państwo uwagę na lakoniczność uzasadnień tych postanowień i brak ich związku logicznego i rzeczowego z zarzutami będącymi podstawą złożonych w dniach 736 21.01.2013 i 624 28.01.2013 zażaleń – być może przekonacie się, że opisywane przeze mnie zjawisko niezawisłości sędziów od prawa – jest faktem.

Postanowienie SR Radom 28.12.1994

Skarga do ETPC w Strasburgu 19.03.2003

Skarga do ETPC w Strasburgu 26.09.2003

Postanowienie SA Warszawa 27.10.2005

Decyzja Europejskiego Trybunału Praw Człowieka 22.11.2005

Pismo MSZ do ETPC 19.04.2006

Postanowienie SA Warszawa 07.06.2006

Moje pismo procesowe 31.07.2006

Pismo MSZ do ETPC 15.09.2006

Skarga do ETPC 24.02.2007

Decyzja Europejskiego Trybunału Praw Człowieka 07.04.2009

Pismo ETPC 11.06.2009

Postanowienie SA Warszawa 17.06.2009

Moja skarga do ETPC 10.09.2009

Postanowienie SA Warszawa 02.10.2009

Pismo ETPC 15.10.2009

Moje pismo do ETPC 07.11.2009

Moje pismo do ETPC 26.11.2009

Skarga do ETPC w Strasburgu 22.03.2010

Pismo MSZ do ETPC 17.08.2010

Decyzja ETPC 24.01.2011

Zawiadomienie o decyzji ETPC 22.03.2012

Zawiadomienie o decyzji ETPC 12.07.2012

Polecam także uwadze felietony


1 komentarz »

  1. Autor: Roman

    22 września 2014 @ 12:49

    Ja zaczynam mieć wrażenie, że wszystko to co jest europejskie, jest tym, od czego niczego nie powinniśmy oczekiwać 😉

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu · Adres TrackBack

Zostaw komentarz

CommentLuv badge
 

Najnowsze komentarze

Kategorie dokumentów

Galerie foto

Blog Traffic

  • Stronę odwiedziło: 622804
  • Teraz na stronie: 5

Mój wiek XX

Ślubowanie sędziów:

The oath taken by polish judges:
As the common court judge I do solemnly swear to serve faithfully the Republic of Poland, uphold the law, conscientiously perform the duties of a judge, administer justice according to the law, impartially and according to my conscience, I swear to keep the State and official secrets and to behave according to the principles of dignity and integrity”.

The person making the oath may add at the end:

„So help me God.”



"Ślubuję uroczyście jako sędzia sądu powszechnego służyć wiernie Rzeczypospolitej Polskiej, stać na straży prawa, obowiązki sędziego wypełniać sumiennie, sprawiedliwość wymierzać zgodnie z przepisami prawa, bezstronnie według mego sumienia, dochować tajemnicy państwowej i służbowej, a w postępowaniu kierować się zasadami godności i uczciwości."

Składający ślubowanie może dodać na końcu zwrot:

"Tak mi dopomóż Bóg."

Google