RSS Paraprawo

Homo homini lupus est

Archiwum

Polecane strony


Art. 32 Konstytucji RP. Article 32


1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.
All persons shall be equal before the law. All persons shall have the right to equal treatment by public authorities.

2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.
No one shall be discriminated against in political, social or economic life for any reason whatsoever.

Art. 45 Konstytucji RP. Article 45


1. Każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd.
Everyone shall have the right to a fair and public hearing of his case, without undue delay, before a competent, impartial and independent court.

Art. 54 Konstytucji RP. Article 54


1. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
The freedom to express opinions, to acquire and to disseminate information shall be ensured to everyone.

Art. 77 Konstytucji RP. Article 77


1. Każdy ma prawo do wynagrodzenia szkody, jaka została mu wyrządzona przez niezgodne z prawem działanie organu władzy publicznej.
Everyone shall have the right to compensation for any harm done to him by any action of an organ of public authority contrary to law.

2. Ustawa nie może nikomu zamykać drogi sądowej dochodzenia naruszonych wolności lub praw.
Statutes shall not bar the recourse by any person to the courts in pursuit of claims alleging infringement of freedoms or rights.

Gdzie się podziały tamte prywatki….


Felieton ten napisałem równo rok temu ale nie stracił on na aktualności do dziś.

Kilka dni temu na Rynku we Wrocławiu ponad siedmiotysięczna grupa gitarzystów pobiła kolejny rekord zapisywany w Księdze Guinessa. Tym razem chodziło o jednoczesne odegranie standardu spopularyzowanego przez Jimiego Hendrixa – „Hey Joe”.

Z tej okazji dziennikarze z TVP 2 odbyli mało istotną rozmowę z bratem zmarłego gitarzysty, który przyjechał do Polski aby wziąć udział w tym historycznym przedsięwzięciu. Przyznał on w tej rozmowie, że naukę gry na gitarze rozpoczął w wieku lat pięćdziesięciu – w przeciwieństwie do brata, Jimiego, który grał na gitarze od zawsze. Od zawsze też podążały za Jimim groupies – gipsareczki, które uwieczniały „moc” Jimiego w wielu okolicznościach i te odlewy zdobią obecnie gabloty szanujących się muzeów w wielu miastach Świata.

Przyszło mi na myśl, że każdy wiek jest dobry do rozpoczęcia nauki czegokolwiek, tylko zasadniczy problem stanowi wytrwanie w swoim zamiarze osiągnięcia wytyczonego celu.

Mnie też nie ominęła taka fantazja i w wieku lat 50 rozpocząłem studia na Wydziale Prawa. Może nie uwierzycie ale wytrwałem jako student cały rok i nawet zdobyłem wszystkie zaliczenia i zdałem prawie wszystkie egzaminy (jak wiadomo „prawie” czyni wielką różnicę).

Ale nie to „prawie” przerwało mój dalszy tok nauczania. Winna wszystkiemu była cukrzyca, która przymykała mi oczy wbrew mojej woli i nie pozwalała przez to wysłuchać w skupieniu ośmiu godzin wykładów, nawet przy spożyciu wielu kaw.

Jednak cały ten trud wynagradzała mi sytuacja, gdy mogłem mojej dorosłej już córce przedstawić kilka, niespotykanej często urody, panien, jako moje „koleżanki z roku”.

To była frajda warta poniesionego owego trudu.

I nie jest najważniejsze, że w ogóle nauka prawa na Uczelni okazała się dla mnie zbędna. Prawdziwą szkołę odebrałem dopiero w trakcie blisko 100 postępowań sądowych, w których uczestniczyłem jako strona w różnym charakterze, gdy wielokrotnie zwątpiłem w nabytą wcześniej umiejętność czytania. Wydawało mi się, że dysponujemy (Sąd i ja) bardzo różnymi wydaniami Kodeksu cywilnego, Kodeksu postępowania cywilnego i innych Ustaw, które tylko pomyłkowo obłożono w te same okładki – ale o tym szczegółowo czytajcie w kolejnych „zagadnieniach”.

Wracając jednak do Jimiego Hendrixa, przeleciał mi przed oczami film życia (częściowo porwany z powodu wina o nazwie „Wino” pisanej patykiem umazanym w tuszu) z czasów świętowania kolejnych „osiemnastek”, organizowanych wszędzie tam, gdzie akurat rodzice musieli służbowo wyjechać.

Przy wygaszonych światłach, z przywiezionych głównie z Budapesztu płyt, leciały takie „pościelówy” jak właśnie „Hey Joe” Jimiego Hendrixa, „Sweet Child in Time” i July Morning” – Uriah Heep, „Immigrant Song” Zeppelinów czy nieśmiertelne: „Dziewczyna o perłowych włosach”, „10.000 kroków” oraz parę innych kawałków o trudnych do wymówienia i zapamiętania tytułach – węgierskich zespołów Omega i Lokomotiv GT.

Jedną z nich, „Dziewczynę…” z powodzeniem wykonuje obecnie Zakopower.

Z tych czasów pamiętam też niezłą awanturę, jaką uczyniła jedna koleżanka drugiej o to, że ta tańczyła z Krzyśkiem, wyszli a potem ona miała odwrócony pasek od spódnicy a samą spódnicę szwami na zewnątrz – biała bluzka też była pomięta…..

Polecam także uwadze felietony


Zostaw komentarz

CommentLuv badge
 

Najnowsze komentarze

Kategorie dokumentów

Galerie foto

Blog Traffic

  • Stronę odwiedziło: 633257
  • Teraz na stronie: 0

Mój wiek XX

Ślubowanie sędziów:

The oath taken by polish judges:
As the common court judge I do solemnly swear to serve faithfully the Republic of Poland, uphold the law, conscientiously perform the duties of a judge, administer justice according to the law, impartially and according to my conscience, I swear to keep the State and official secrets and to behave according to the principles of dignity and integrity”.

The person making the oath may add at the end:

„So help me God.”



"Ślubuję uroczyście jako sędzia sądu powszechnego służyć wiernie Rzeczypospolitej Polskiej, stać na straży prawa, obowiązki sędziego wypełniać sumiennie, sprawiedliwość wymierzać zgodnie z przepisami prawa, bezstronnie według mego sumienia, dochować tajemnicy państwowej i służbowej, a w postępowaniu kierować się zasadami godności i uczciwości."

Składający ślubowanie może dodać na końcu zwrot:

"Tak mi dopomóż Bóg."

Google