RSS Paraprawo

Homo homini lupus est

Archiwum

Polecane strony


Art. 32 Konstytucji RP. Article 32


1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.
All persons shall be equal before the law. All persons shall have the right to equal treatment by public authorities.

2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.
No one shall be discriminated against in political, social or economic life for any reason whatsoever.

Art. 45 Konstytucji RP. Article 45


1. Każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd.
Everyone shall have the right to a fair and public hearing of his case, without undue delay, before a competent, impartial and independent court.

Art. 54 Konstytucji RP. Article 54


1. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
The freedom to express opinions, to acquire and to disseminate information shall be ensured to everyone.

Art. 77 Konstytucji RP. Article 77


1. Każdy ma prawo do wynagrodzenia szkody, jaka została mu wyrządzona przez niezgodne z prawem działanie organu władzy publicznej.
Everyone shall have the right to compensation for any harm done to him by any action of an organ of public authority contrary to law.

2. Ustawa nie może nikomu zamykać drogi sądowej dochodzenia naruszonych wolności lub praw.
Statutes shall not bar the recourse by any person to the courts in pursuit of claims alleging infringement of freedoms or rights.

Epizod 3


Nowoczesność do polskiej motoryzacji zakradała się w latach 1980 kuchennymi drzwiami a może tylko szparą pod drzwiami….

30.04.1984 roku grupa rzutkich kolegów i koleżanek licealnych, zorganizowała w Radomiu bankiet z okazji X rocznicy pomyślnego zdania matury przez absolwentów VI LO im. Jana Kochanowskiego. Na obchody te zostałem jeszcze tym razem zaproszony i to z osobą tow. (towarzyszącą).

Ponieważ mój zatrudniony pracownik – kolega Andrzej Kwiatkowski, właśnie poprzedniego dnia profilaktycznie czmychnął w nieznane, unikając przewidywanej jak co roku w przededniu Święta Pracy, wizyty „smutnych panów ze Służby Bezpieczeństwa”, zamknęliśmy prowadzoną przez moją małżonkę i mnie firmę „Czyszczenia Odzieży Skórzanej i Futrzarskiej” na amen i udaliśmy się naszą Syreną Bosto świętować ową X rocznicę.

Słowo o Andrzeju. Poznaliśmy się poprzez tzw. Komitet Prymasowski, któremu przewodziła Pani Barbara Sadowska, poetka, matka Grzegorza Przemyka.

Pamięci Grzegorza Przemyka

Pamięci Grzegorza Przemyka

Komitet ten za poręczeniem i udzieleniem gwarancji stałego zatrudnienia, wyjednywał wcześniejsze zwolnienia z więzień, osób skazanych za przestępstwa przeciwko władzy państwowej takie jak na przykład „smarowanie powielacza farbą w piwnicy przy gołej żarówce”. Ewidentne przecież złamanie zasad BHP musiało w takich okolicznościach skutkować wyrokiem i odsiadką.

Z trzech takich „drukarzy” zwolnionych wcześniej przez władzę, najdłużej, bo blisko 30 lat pozostajemy w koleżeństwie właśnie z Andrzejem K.

I choć ostatnio nasze wizje przyszłej Polski znacznie się poróżniły, nie przeszkadza to nam pracować nad swoimi charakterami a opieka AAAndrzeja pomaga mi zwalczać moje ciągoty do intensywnego wspomagania kasy Jacka Vincenta R., podatkiem akcyzowym pochodzącym z kolorowych banderoli.

Wracając do tematu, pamiętam, że jeszcze przed południem 30.04.1984 roku nabyłem w firmie przy ul. Wrocławskiej w Radomiu wymienniki ciepła JAD, które w żaden sposób nie przypominały części do Syrenki Bosto.

Gdy nadszedł czas powrotu, kilkaset metrów od miejsca biesiadowania, naszą Syrenkę otoczyła grupa cywili. Okazali legitymacje SB i rozpoczęli przeszukiwanie. Wymienniki ciepła JAD okazały się najbardziej podejrzane jako potencjalny schowek na bibułę pierwszomajową, farby, elementy wyrzutni ulotek a nawet na elementy uzbrojenia.

Słowem sytuacja zaczęła być niebezpieczna. Należy tu podkreślić, że moja małżonka Elżbieta była wówczas w piątym miesiącu ciąży i tego typu sensacje ani jej ani Julce (ur. 20.09) z pewnością nie służyły.

I nawet nie myśleliśmy wtedy, czy był to przypadek, czy skutek młodzieńczych zapisanych gdzieś moich wybryków, czy uwagę zwróciła u służby SB w Radomiu warszawska rejestracja, czy po prostu nas ktoś zakablował.

Widocznie jednak przedstawione faktury zakupu i oględziny wymienników ciepła JAD zaspokoiły ciekawość patrolu SB, bo nie za długo pojechaliśmy dalej do domu.

Odpoczywałem więc sobie po świętowaniu na tylnej kanapie Syreny w najlepsze, gdy poczułem szarpanie mnie za rękę i usłyszałem pełen trwogi okrzyk małżonki.

Szarpał mnie wojskowy autostopowicz a żona Elżbieta, odwrócona do mnie trzymała w rękach …kierownicę od naszej Syrenki!

Samo auto jechało sobie spokojnie dalej, gdyż w tej trwodze, kierująca Syreną, przypominam, porządnie ciężarna już małżonka, zapomniała zdjąć nogę z gazu i je zastopować.

Podskakując na torowiskach tramwajowych, Syrena zatrzymała się w końcu sama na środku skrzyżowania ul. Grójeckiej z ul. Banacha i Wery Kostrzewy (obecnie Bitwy Warszawskiej 1920).

Wojskowy autostopowicz pomógł zepchnąć Syrenę na trotuar, gdzie dokonałem oględzin układu kierowania, zauważyłem, że w Syrenie Bosto o ładowności 800 kg, kierownica mocowana była JEDNĄ nakrętką pod klawiszem klaksonu. Wystarczyło wydłubać palcem ten klawisz i dalej, też palcami (nakrętka przecież nie kontrowana) odkręcić tę nakrętkę.

Możemy teraz po blisko 30 latach snuć domysły, czy nakrętka poluzowała się sama, czy też ktoś jej pomógł – ale to już inna historia….

Wnioski nasuwają się same: trudno jest kierować nawet Syreną gdy utraci się łączność kierownicy z masą, pojazd zatrzyma się bez kierowania sam ale może to być środek skrzyżowania, lepiej pilnować klawisza klaksonu i nie pozwolić nikomu obcemu go dotykać a szczególnie trąbić, porządnie dokręcać wszystkie nakrętki i śruby – albo wszystko razem……

Polecam także uwadze felietony


Zostaw komentarz

CommentLuv badge
 

Najnowsze komentarze

Kategorie dokumentów

Galerie foto

Blog Traffic

  • Stronę odwiedziło: 633257
  • Teraz na stronie: 0

Mój wiek XX

Ślubowanie sędziów:

The oath taken by polish judges:
As the common court judge I do solemnly swear to serve faithfully the Republic of Poland, uphold the law, conscientiously perform the duties of a judge, administer justice according to the law, impartially and according to my conscience, I swear to keep the State and official secrets and to behave according to the principles of dignity and integrity”.

The person making the oath may add at the end:

„So help me God.”



"Ślubuję uroczyście jako sędzia sądu powszechnego służyć wiernie Rzeczypospolitej Polskiej, stać na straży prawa, obowiązki sędziego wypełniać sumiennie, sprawiedliwość wymierzać zgodnie z przepisami prawa, bezstronnie według mego sumienia, dochować tajemnicy państwowej i służbowej, a w postępowaniu kierować się zasadami godności i uczciwości."

Składający ślubowanie może dodać na końcu zwrot:

"Tak mi dopomóż Bóg."

Google