RSS Paraprawo

Homo homini lupus est

Archiwum

Polecane strony


Art. 32 Konstytucji RP. Article 32


1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.
All persons shall be equal before the law. All persons shall have the right to equal treatment by public authorities.

2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.
No one shall be discriminated against in political, social or economic life for any reason whatsoever.

Art. 45 Konstytucji RP. Article 45


1. Każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd.
Everyone shall have the right to a fair and public hearing of his case, without undue delay, before a competent, impartial and independent court.

Art. 54 Konstytucji RP. Article 54


1. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
The freedom to express opinions, to acquire and to disseminate information shall be ensured to everyone.

Art. 77 Konstytucji RP. Article 77


1. Każdy ma prawo do wynagrodzenia szkody, jaka została mu wyrządzona przez niezgodne z prawem działanie organu władzy publicznej.
Everyone shall have the right to compensation for any harm done to him by any action of an organ of public authority contrary to law.

2. Ustawa nie może nikomu zamykać drogi sądowej dochodzenia naruszonych wolności lub praw.
Statutes shall not bar the recourse by any person to the courts in pursuit of claims alleging infringement of freedoms or rights.

Epizod 2


Jest taka piękna willa w Warszawie w okolicach ul. Racławickiej, gdzie w okresie stanu wojennego – jak podawała gminna wieść – mieszkał minister MSW, gen. Kiszczak Z. Nieopodal tej willi działy się zaś rzeczy nieobyczajne…

Piękne wille lubią by je stawiano w pobliżu innych pięknych willi, wtedy ich mieszkańcy mają poczucie komfortu i pewności, że jacyś biedacy nie będą im zakłócać spokoju obywatelskiego. Chodzi tu oczywiście o spokojnie równy obszar dostępu do dóbr wszelkich, które niegdyś nieopatrznie władza zagwarantowała w Konstytucji.

Ten równy dostęp na przykład do leczenia, leków i lekarzy specjalistów, wywołany poprzednią władzą nazwaną potocznie „komuchami”, spędza głównie sen z oczu władzy obecnej zwanej potocznie…..(nie mogę napisać jak, bo mi wydawcy odmówią zapisu na stronie).

W każdym razie, mieszkać po sąsiedzku z gen. Kiszczakiem było klawo, zwłaszcza, że przed domem stała błękitna budka z pistoletem, radiostacją i milicjantem w środku.

Pamiętam, że w takiej to willi (w zasadzie piwnicy przerobionej na mieszkalne pomieszczenie) znajdował się skład nielegalnych druków wykonanych przez całkiem nielegalnych drukarzy jak na przykład mojego wieloletniego kolegę, Andrzeja Kwiatkowskiego, z wykorzystaniem nielegalnych farb drukarskich i jeszcze bardziej nielegalnego, bo głównie kradzionego, papieru.

I gdy pewnej zimowej i mroźnej nocy (działacze podziemia mieli ten zły fart, że co wydarzenie, to noc zimna albo zimowa i jeszcze albo deszczowa albo mroźna), Leszek S., prowadzący tenże skład i organizujący dystrybucję jego zawartości, dostał „cynk”, że będzie źle, podjechałem moją porządną i zakupioną na „komuszy” talon Syreną Bosto właśnie pod willę adresowaną: ul. Gimnastyczna 6, Warszawa, odbywając swój chrzest bojowy stanu wojennego.

Załadowaliśmy do niej wówczas kilkaset kilogramów wszelakiej „bibuły” i udaliśmy się w nieznane (dla mnie) w oczekiwaniu na adres rozładunku.

Syrena tarła fartuchami po zmrożonym śniegu a my krążyliśmy po Warszawie z dodatkowym pasażerem, czyli Duszą na ramieniu.

Trzeba przyznać, że tym razem nam się upiekło i żadne konsekwencje nas nie dotknęły ale jak na debiut – adrenaliny było sporo.

Przy okazji odwiedziliśmy z Leszkiem (ja czekałem przy bramie) ukrywającego się przy Placu Narutowicza, Henryka Wujca, któremu dostarczyliśmy sporo fajnej odzieży, którą z kolei w ilości kartonu po telewizorze otrzymałem od Duńczyków – myśliwych, jako formę napiwku za sprawną obsługę ich polowania na sarnie kozły w Borach Tucholskich.

Leszek S. mieszka obecnie w Szwecji a mnie działalność sporna z PRL „weszła w krew” i tak zostało do dziś.

I ilekroć widzę, że panująca nam miłościwie władza, wraca do „korzeni lat 50”, staram się protestować, choć zdaję sobie sprawę, że mój protest ma najwyżej moc głosu wołającego na pustyni i w puszczy….

Polecam także uwadze felietony


Zostaw komentarz

CommentLuv badge
 

Najnowsze komentarze

Kategorie dokumentów

Galerie foto

Blog Traffic

  • Stronę odwiedziło: 633257
  • Teraz na stronie: 0

Mój wiek XX

Ślubowanie sędziów:

The oath taken by polish judges:
As the common court judge I do solemnly swear to serve faithfully the Republic of Poland, uphold the law, conscientiously perform the duties of a judge, administer justice according to the law, impartially and according to my conscience, I swear to keep the State and official secrets and to behave according to the principles of dignity and integrity”.

The person making the oath may add at the end:

„So help me God.”



"Ślubuję uroczyście jako sędzia sądu powszechnego służyć wiernie Rzeczypospolitej Polskiej, stać na straży prawa, obowiązki sędziego wypełniać sumiennie, sprawiedliwość wymierzać zgodnie z przepisami prawa, bezstronnie według mego sumienia, dochować tajemnicy państwowej i służbowej, a w postępowaniu kierować się zasadami godności i uczciwości."

Składający ślubowanie może dodać na końcu zwrot:

"Tak mi dopomóż Bóg."

Google